Logo Baza Bieszczady

Pomysł na późną jesień w Bieszczadach

listopad 8, 2020

Największe oblężenie w Bieszczadach przypada na okres od weekendu majowego aż do końca października. Ruch na drogach i szlakach a także w wielu popularnych miejscach do zwiedzania jest w tym czasie naprawdę duży. Dla nielicznych fanów tego regionu, którzy cenią sobie ciszę spokój oraz dzikość natury ciekawym okresem na wizytę w Bieszczadach jest przełom roku pomiędzy listopadem a marcem. Czasem jeszcze zawita ciepła słoneczna pogoda a bieszczadzkie szlaki wyglądają jak opustoszałe… jak dawniej. Można poczuć prawdziwego ducha tego miejsca i upajać się wyjątkowa aurą. Niewątpliwym plusem późnej jesieni w Bieszczadach jest fakt, że wszystkie obiekty noclegowe oferują w tym czasie dużo niższa cenę, a co najważniejsze nie są wypełnione po brzegi turystami. Na bieszczadzkich szlakach spotkać można prędzej dziką zwierzynę, która skrzętnie przygotowuje się do zimy niż ludzi, niewątpliwie wpływa to na wyjątkowe doznania oraz ilość pięknych fotografii z wyjazdu. Późna jesień w Bieszczadach oznacza też pierwsze śnieżne dni. Wszystkie szlaki są dostępne dla odwiedzających (aczkolwiek trzeba się do nich dobrze przygotować i nie bagatelizować ewentualnego niebezpieczeństwa – pamiętajmy to wciąż są góry!). Wierzchołki gór przyprószone śniegiem, oszronione borówczyska i leniwy wschód słońca to niewątpliwie najpiękniejszy widok o tej porze roku. Znajdzie się też coś dla wielbicieli dobrej regionalnej kuchni. Wszystkie okoliczne restauracje i karczmy mają już w swojej ofercie dostępne dania z dziczyzny i jesienne przetwory którymi zachwycą nawet najdelikatniejsze podniebienie. Warto w tym czasie udać się również na zwiedzanie okolicznych zabytków. Szczególnie polecamy Szlak Architektury Drewnianej, na trasie którego można odwiedzić piękne stare cerkwie. Jeśli pogoda nie straszna i uda nam się zebrać grupę zainteresowanych osób można przepłynąć się również zadaszonym i ogrzewanym statkiem po Jeziorze Solińskim i posłuchać ciekawej historii powstania największej w Polsce Zapory Wodnej w Solinie. 

Jak widać w Bieszczadach nie ma kiedy się nudzić i każda pora roku jest tak samo interesująca i ma równie wiele do zaoferowania swoim gościom. Wszystko zależy od tego czego oczekujemy i w jaki sposób chcemy spędzić czas wolny. No i oczywiście jak mocno ogranicza nas nasza własna wyobraźnia.